Polecamy najnowszy  numer:

Polecamy w numerze:

Nieustannie rekomendujemy prozę, reportaże i inne formy pióra Romana Warszewskiego. Ale szczególnie cenne są jego reportaże, bo nie tylko ukazują nieznane nam światy i problemy. Możemy okazję podziwiać jego nowoczesny, błyskotliwy styl pisarstwa. Nie bez powodu Warszewski uznawany jest za jednego z najwybitniejszych polskich reportażystów. Przy tej okazji warto polecić jego nową książkę, "Żeby miało ręce i nogi", która ukazała się nakładem Fundacji Światło Literatury (wydawcy Migotań).

W kolejnych numerach naszego pisma spotykamy też autorów, którzy pojawiają się seriami, odcinkami, czy kolejnymi częściami większego dzieła.

Powrócił na nasze łamy Grzegorz Musiał, ze swoimi Dziennikami Włoskimi, co mnie bardzo cieszy, ale sadzę, że brakowało go również czytelnikom Migotań. Gratulujemy mu przy tej okazji wspaniałej książki o Tamarze Łempickiej. Andrzej C. Leszczyński, Gorszość, esej


Od redakcji:

Zapraszam do lektury najnowszego numeru Migotań, 1(74), 2022.


Wychodzi on w dwu różnych bardzo okolicznościach dziejowych i historycznych. Przede wszystkim wisi nad nami czarna chmura wojny. Wojna znacznie bliżej polskich granic niż mogliśmy się spodziewać jeszcze parę tygodni temu. Choć - dla tych, którzy z większą wrażliwością obserwowali wydarzenia ostatniego dziesięciolecia - obecny konflikt w Ukrainie nie jest całkowitym zaskoczeniem. Na wschodzie chmurzyło się od dawna. Warto przypomnieć sobie o ludobójstwie w Czeczeni, warto przypomnieć sobie najazd Hunów na Gruzję i całą sekwencję zdarzeń w Ukrainie - od Majdanu, po rozbiór Ukrainy wraz z zaborem Krymu. Mimo tragicznego wymiaru wojny w Kijowie, Charkowie, Mariupolu, to nie tam nastąpiły kluczowe zmiany rzeczywistości historycznej i politycznej Europy. A zmiany te wcale nie są gwałtowne (pomimo gwałtownego charakteru ich skutków). Mamy do czynienia z procesem gnicia politycznego wielkiego kraju, Rosji. Choroba trwa. I nie wiemy jak długo potrwa. Choroba hitleryzmu trwała dobre ponad dziesięć lat. Ile potrwa choroba putinizmu? To równie głęboka choroba, bo obejmuje nie tylko wodza, ale większość społeczeństwa. Zwykło się mawiać, że społeczeństwo rosyjskie jest inne, dobre, to tylko Stalin, tylko KPZR … Nie wiem. Jestem w tym względzie pesymistą. Społeczeństwo, a może naród rosyjski jest chory na imperializm i megalomanię. Przypominam sobie, że nawet - wydaje się tak wielki humanista - Sołżenicyn, nie był wolny od wielkorosyjskiej choroby. Póki co mamy smutek, płacz, lęk a nastrój ten odbijają wyważone i mądre wiersze Czesława Sobkowiaka. Umieściłem je na czarnym tle, najwłaściwszym dla tego tematu.

Druga okoliczność towarzysząca temu numerowi jest znacznie przyjemniejsza i bardzo mnie raduje. Otóż w tym roku mija dwadzieścia lat od kiedy ukazuje się pismo. Zaczynało skromnie, a dzisiaj to co kwartał blisko sto stron w numerze pełnym znakomitych tekstów i autorów. Dla wielu autorów było to miejsce debiutu, dla innych jest stałym miejsce publikacji swoich przemyśleń. Dla mnie jest to nieustannie najlepsze miejsce spotkań z innymi ludźmi.

Trudno uwierzyć - XX lat!

- Zbigniew Joachimiak

WARTO WIEDZIEĆ, ŻE W 2022 ROKU OBCHODZIMY DWUDZIESTOLECIE UKAZYWANIA SIĘ NASZEGO PISMA.

Polecamy:

www.mkidn.gov.pl www.literatura.net.pl www.audiobiblia.pl www.marta-fox.blog.onet.pl www.serafinska.w.interia.pl katalog.czasopism.pl witryna.czasopism.pl
www.gp-wars.pl



ARCHIWUM: